proces karny

4 minusy dobrowolnego poddania się karze

Możliwością skorzystania z dobrowolnego poddania się karze kuszą policjanci, prokuratorzy, a czasem również namawiają do niego obrońcy w sprawach karnych. A dziś na przekór tym „kuszeniom” wpis o minusach dobrowolnego poddania się karze w postępowaniu karnym. Dobrowolne poddanie się karze jest także nazywane przez prawników:

  • tryb konsensualny,
  • porozumienie karnoprocesowe.

W żargonie prawniczym może być też nazwane „depekiem” – to jest skrót utworzony od 3 pierwszych liter sformułowania „dobrowolne poddanie się karze”. A jeśli klient chce się poddać karze, to nazywamy to nieformalnie, że chce się „zdepekować”.

Na początku przypomnę, że wcześniej już pisałam na czym polega dobrowolne poddanie się karze. Na moim blogu znajdziesz wpisy:

Dobrowolne poddanie się karze ma miejsce wtedy, gdy:

  • „dogadałeś się” z prokuratorem co do wymiaru kary lub innych środków za zarzucone przestępstwo (tzw. skazanie bez rozprawy – art. 335, art. 343 Kodeksu postępowania karnego);
  • przed doręczeniem zawiadomienia o rozprawie złożyłeś wniosek o wydanie wyroku skazującego i wymierzenie określonej kary lub innych środków bez przeprowadzania postępowania dowodowego (art. 338a, art. 343a k.p.k.);
  • do chwili zakończenia pierwszego przesłuchania wszystkich oskarżonych na rozprawie złożyłeś wniosek o wydanie wyroku skazującego i wymierzenie określonej kary lub innego środka (art. 387 k.p.k.).

I właśnie o minusach tych sytuacji dziś piszę. 

1. Ograniczenia w zakresie zaskarżenia wyroku sądu I instancji

Gdy wyrok w sprawie karnej jest skutkiem dobrowolnego poddania się karze, to wówczas mamy do czynienia z ograniczeniami, jeśli chodzi o podstawy apelacji. Podstawą apelacji od wyroku sądu I instancji NIE może być wówczas:

  • błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia,
  • zarzut rażącej niewspółmierności kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka.

To są bardzo znaczące ograniczenia. Nie można zarzucić w apelacji, że nie jest się sprawcą przestępstwa, ponieważ sąd źle ustalił fakty w sprawie. Nie można także zarzucić, że kara, na którą się zgodziłeś, jest według Ciebie zbyt surowa.

Co można zatem zarzucać w apelacji od wyroku po dobrowolnym poddaniu się karze?

Apelacja w sprawach po dobrowolnym poddaniu się karze może być oparta m.in. o wskazanie, że:

  • sąd wymierzył inną karę niż uzgodniono;
  • sąd przyjął błędną kwalifikację przestępstwa – ponieważ kwalifikacja przestępstwa nie stanowi przedmiotu porozumienia karnoprocesowego;
  • sąd wymierzył karę powyżej ustawowego zagrożenia, np. sąd wymierzył karę 10 lat pozbawienia wolności za oszustwo, podczas gdy górna granica w tym wypadku to 8 lat (art. 286 § 1 Kodeksu karnego);
  • sąd błędnie skazał za przestępstwo w warunkach recydywy;
  • dobrowolne poddanie się karze w ogóle nie powinno być zastosowane w sprawie, ponieważ nie zostały spełnione jego przesłanki, np. gdy okoliczności popełnienia przestępstwa budziły wątpliwości.

To jest tylko przykładowy katalog możliwych podstaw apelacji po dobrowolnym poddaniu się karze.

Ograniczenia w zakresie zaskarżania wyroku po dobrowolnym poddaniu się karze dotyczą nie tylko samego oskarżonego, ale również prokuratora.

Dlaczego wprowadzono te ograniczenia?

Ograniczenia te mają stanowić „lekarstwo” na rzekomo nielojalne zachowanie się stron po zakończeniu postępowania w trybie konsensualnym, czyli zaskarżanie wyroku po dobrowolnym poddaniu się karze również w odniesieniu do ustaleń faktycznych i ustalonej kary.

2. Dobrowolne poddanie się karze to nie zawsze szybkie zakończenie procesu

Możliwość skazania bez rozprawy i zasadniczo bez przeprowadzania dowodów na rozprawie (przesłuchiwania świadków, biegłych, itd.) jest kusząca przede wszystkim ze względu na to, że w ten sposób skraca się czas procesu, jak i jego koszty. To są jednak często tylko chwilowe korzyści

W sprawach, w których jest oskarżona więcej niż jedna osoba i które mają więcej niż jeden wątek, a takie są zazwyczaj sprawy karne gospodarcze, poddanie się przez jednego lub kilku oskarżonych karze wcale nie oznacza, że ich obecność w sądzie skończy się na jednej rozprawie. Sprawy oskarżonych, którzy nie poddali się karze, będą toczyć się zwykłym trybem, co oznacza, że z wysokim prawdopodobieństwem będziesz wzywany na przesłuchania na ich rozprawy. I będzie to przesłuchanie w charakterze świadka, skoro już wcześniej Twój proces zakończył się dobrowolnym poddaniem się karze. Zeznawanie w charakterze świadka wiąże się z tym, że będziesz musiał mówić prawdę, ponieważ składanie fałszywych zeznań to przestępstwo (więcej o tej kwestii pisałam tutaj – KLIK). A gdybyś w tym samym procesie brał udział w charakterze oskarżonego (nie poddał się wcześniej karze), to nie musiałbyś mówić prawdy, ponieważ oskarżony może bezkarnie kłamać w sądzie, jak też odmówić składania wyjaśnień bez podawania przyczyny.

W tym kontekście dobrowolne poddanie się karze nie wygląda już tak różowo i wcale nie musi oznaczać końca Twoich przygód z wymiarem sprawiedliwości. 

3. Przeprowadzenie w całości postępowania dowodowego na rozprawach mogłoby doprowadzić do uniewinnienia lub umorzenia postępowania

Dobrowolne poddanie się karze skutkuje tym, że zazwyczaj cały proces odbywa się na jednej rozprawie. Wówczas w wypadku poddania się karze na etapie postępowania przygotowawczego:

  • prokurator może zaniechać przeprowadzenia szeregu czynności (art. 335 § 1 k.p.k.), 
  • sąd nie prowadzi postępowania dowodowego (art. 343 § 4 k.p.k.),

a w wypadku poddania się karze na rozprawie:

  • sąd może uznać za ujawnione dowody wymienione w akcie oskarżenia lub dokumenty złożone przez stronę (art. 387 § 5 k.p.k.).

Oznacza to, że w praktyce na rozprawach nie będą przesłuchiwani świadkowie, biegli, itd. Warto mieć na uwadze, że szczególnie w sprawach skomplikowanych, np. przestępstw gospodarczych czy podatkowych okoliczności sprawy rzadko są jednoznaczne i często to dowody przeprowadzone na rozprawach mogą doprowadzić do uniewinnienia oskarżonego. Poddając się dobrowolnie karze, pozbawiasz się tej możliwości.

A co ze sprawami nieskomplikowanymi, w których kwestia popełnienia przestępstwa na pierwszy rzut oka wydaje się jednoznaczna?

Nawet w „prostych” sprawach poddanie się karze może być błędem. 

Przykład: Sprawa o podrobienie podpisu. Prokurator powołał biegłego, który stwierdził, że to Ty podrobiłeś podpis. Nie przeczytałeś całej opinii, tylko wnioski. Poddajesz się karze, bo przecież jest opinia, a proces chcesz mieć szybko z głowy. Okazuje się jednak, że biegły dopuścił się szeregu błędnych założeń w opinii, nie miał profesjonalnego sprzętu, a poza tym błędnie pobrano próbki pisma (więcej o opinii w takich sprawach przeczytasz tutaj – KLIK). Gdybyś zawnioskował o opinię innego biegłego, który proces opiniowania potraktował profesjonalnie, jej wyniki mogłoby być dla Ciebie korzystne. Poddając się od razu karze, nie dowiesz się tego.

4. Negatywne konsekwencje skazania, które wprost nie wynikają z wyroku

W sprawach dotyczących przestępstw gospodarczych skazanie prowadzi do dodatkowych negatywnych konsekwencji, które nie wynikają wprost z wyroku sądu, tylko z przepisów Kodeksu społek handlowych. Skazanie za określone przestępstwa prowadzi z mocy prawa do zakazu pełnienia funkcji członka zarządu, rady nadzorczej, komisji rewizyjnej, likwidatora i prokurenta przez 5 lat, chyba że wcześniej nastąpiło zatarcie skazania. Szerzej na temat tego zakazu oraz o tym, kiedy dochodzi do jego zastosowania z mocy samego prawa (za jakie przestępstwa jest stosowany) przeczytasz w moim wcześniejszym wpisie [KLIK].

Co ciekawe, ani prokurator, ani sąd nie ma obowiązku pouczać Cię, że skazanie za określone przestępstwa wiąże się z tym zakazem. Nie będzie o tym wspomniane w wyroku sądu I instancji. Kwestia zastosowania tego zakazu nie będzie także przedmiotem porozumienia w ramach dobrowolnego poddania się karze, ponieważ zakaz ten wynika z mocy samego prawa (art. 18 § 2 Kodeksu spółek handlowych).

Rzecz jasna, taki sam zakaz z mocy samego prawa obowiązuje również wtedy, gdy oskarżony nie poddaje się karze i wówczas ani sąd, ani prokurator też nie poucza, że taki zakaz będzie obowiązywał, choć nie wynika z wyroku skazującego. W tym punkcie chodzi mi o to, że – gdy poddajesz się karze – to zawierasz „porozumienie” co do wymierzenia Ci określonej kary w określonej wysokości i innych środków i w tych wypadkach dodatkowy zakaz, co do którego się nie porozumiewałeś, a który wynika z przepisów, może być bardziej „zaskakujący”. Wcześniejsza wiedza o zakazie pełnienia funkcji członka zarządu, rady nadzorczej, komisji rewizyjnej, likwidatora i prokurenta przez 5 lat od uprawomocnienia się wyroku mogłaby wpłynąć na Twoją decyzję o poddaniu się karze i zachęcić do „walki” w toku procesu karnego na „zwykłych” zasadach (przeprowadzanie rozpraw).


Photo by Javier Allegue Barros on Unsplash


adwokat doktor Joanna Machlańska

Potrzebujesz wsparcia prawnego? Skontaktuj się ze mną: 

kancelaria@adwokatmachlanska.pl +48 509 022 374

www.adwokatmachlanska.pl